Podsumowanie 6. PKO Nocnego Wrocław Półmaratonu

To był absolutny rekord pod względem frekwencji oraz możliwości organizacyjnych. Tak w dużym skrócie można opisać tegoroczny 6. PKO Nocny Wrocław Półmaraton. Był to również pierwszy tak poważny bieg dla moich zawodników. No ale od początku.

W tym roku organizatorzy podobnie jak latach poprzednich stanęli na wysokości zadania. Limit uczestników został już w styczniu osiągnięty więc ten kto przespał zapisy musiał obejść się smakiem.
Na starcie biegu stanęło ponad 11000 uczestników. Od strony technicznej wszystko było dopięte na ostatni guzik. Pogoda również dopisała choć niektórzy uskarżali się, że jest dość duszno. Cóż, nie można mieć wszystkiego!
Mojej osobie w tym roku podobnie jak w latach poprzednich przyszło wystąpić w kilku rolach jednocześnie. Byłem trenerem, komentatorem, współorganizatorem. Lecz po kolei…

6.PKO Nocny Wroclaw Półmaraton to przede wszystkim uwieńczenie trzymiesięcznej pracy z grupą biegową Wroclaw Maratahon Team skupioną wokół programu pn. „I Ty możesz zostać maratończykiem”.
W programie, którego organizatorem jest Młodzieżowe Centrum Sportu mam przyjemność pracować już 10 edycję i może będę troszkę nieskromny, ale jestem w nim trenerem z najdłuższym stażem. To naprawdę duże wyróżnienie dla mnie oraz przyjemność.
Od kilku lat w ITMZM skupiam się na biegaczach początkujących. Nie wiem czemu tak jest, ale pewnego razu Koordynator programu zapytał się mnie czy nie podjąłbym się pracy z grupą początkujących uczestników programu. Stwierdził, że lubię rozmawiać z ludźmi, z łatwością nawiązuję kontakty i że ogólnie świetnie bym się sprawdził.
Na początku byłem sceptycznie nastawiony jednak już po niedługim okresie czasu okazało się, że funkcjonowanie w tej „specyficznej” grupie biegaczy sprawia mi wiele przyjemności oraz daje potężną motywację do działania.
Jednak wracając do półmaratonu oraz grupy WMT. Udało się przez trzy miesiące tak realizować trening by wszyscy uczestnicy tegorocznej edycji programu mogli ukończyć bieg w komfortowych warunkach. Patrząc od strony stricte startowej to przekrój czasowy był dość szeroki. Wynika to z faktu, iż przede wszystkim grupa była dość zróżnicowana, a możliwości poszczególnych osób też są sprawą indywidualną. Cieszę się, że wszyscy ukończyli ten selektywny dystans oraz że pojawiły się takie osoby, które ukończyły bieg poniżej 2h…

Tegoroczny półmaraton był dla mnie ważny jeszcze z jedno powodu. Mianowicie był to pierwszy sprawdzian dla team’u AD Group, który zawiązałem na przełomie roku.
Na samym początku nie sądziłem, że projekt ten będzie miał powodzenie i rozwinie się w odpowiednim kierunku. Dzisiaj już wiem jak mocno się myliłem. AD Group to nie tylko grupa, ale przede wszystkim pewnym sensie społeczność, którą łączy wspólna pasja. Ludzie Ci nie tylko biegają ale starają się żyć ze sobą na co dzień i wspierać się oraz pomagać w różnych dziedzinach życia codziennego.
Wracając do aspektu sportowego. Prawie 30 osób wystartowało pod szyldem AD Group. Bardzo bałem się debiutantów gdyż o nich zawsze jest największy strach. Moje obawy dotyczyły się tego czy aby wszyscy przebiegną tak trudny dystans? Czy będą wiedzieli w którym momencie napić się odpowiednich płynów? Czy nie przesadzą z żelami energetycznymi? Czy też wreszcie obiorą dobrą taktykę na bieg.


Na szczęście Debiutanci nie zawiedli i pokazali, że dobrze zapamiętali udzielone im rady, szczególnie podczas wykładu teoretycznego połączonego z prezentacją multimedialną, który zorganizowałem na kilka dni przed startem.
Najlepszy zawodnik AD Group – Tomasz Głowacki – minął linię mety z wynikiem 1.24.18 co jest jego nowym rekordem życiowym. Były też inne rekordy życiowe oraz wiele pozytywnych emocji związanych
z tym biegiem.
Na pewno ten bieg i te zawody to dla mnie kolejna dawka doświadczenia sportowego i temat do wielu przemyśleń jakie zostawię oczywiście dla siebie.
Muszę być też krytyczny dla swojej osoby. Mimo, iż sukces całościowy jest nie do podważenia to są elementy na, które należy zwrócić uwagę i je wyeliminować lub tak poprawić, aby w przyszłości już nie występowały.
6.PKO Nocny Wroclaw Półmaraton przeszedł do historii. Przez moje ręce w tym biegu przewinęło się około 100 osób mniej lub bardziej związanych ze mną. To chyba dobry wynik choć Ja nigdy nie żyłem takimi statystykami!
Czas płynie dalej. Zarówno dla WMT jak i AD Group są nowe cele i wyzwania jeszcze w tym roku. Gratuluję wszystkim którzy osiągnęli swój cel. Tym, którzy nie do końca są zadowoleni z osiągniętych rezultatów przesyłam pewne motto: Potykając się, można zajść daleko. Nie wolno tylko upaść i nie podnieść się”

Zajrzyj do mnie na Instagram

6 komentarzy to “Podsumowanie 6. PKO Nocnego Wrocław Półmaratonu”

You can leave a reply or Trackback this post.

  1. Violetta - 24 czerwca 2018 at 16:15

    Świetna robota 👍gratulacje 😊

  2. Koleżanka Dominika - 24 czerwca 2018 at 16:25

    Brawo TRENERZE!!!

  3. Seba - 24 czerwca 2018 at 18:21

    Brawo Trenerze, kawał dobrej roboty na każdym froncie!

  4. Joanna Zielinska - 24 czerwca 2018 at 19:01

    Suuuper!gratuluje😁

  5. Agnieszka - 25 czerwca 2018 at 08:32

    Pasja,pasja i pasja 🙂 świetnie 😍

  6. Aleks - 25 czerwca 2018 at 11:09

    Brawo! Pełna profeska 🙂 Dziękuję za wspólne treningi!

Leave a Reply

Your email address will not be published.